.post img {max-width:80% !important}
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akcja: październik miesiącem maseczek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akcja: październik miesiącem maseczek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 listopada 2012

Maseczka Głęboko Oczyszczająca , Eveline



Cechy produktu:
Konsystencja kremowa, gęsta, łatwo się nakłada, nie spływa. Kolor jasnozielony. Zapach rześki, świeży, bardzo przyjemny i nienachalny. Opakowanie to saszetka zawierająca 10 ml produktu. Maseczki starczyło na dwa spore użycia na samą twarz.



Sposób użycia:
Na oczyszczoną skórę twarzy i szyi nałożyć maseczkę, Pozostawić na 10-15 minut, po czym dokładnie zmyć letnią wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu.


Skład:


Co pisze producent:


Recenzja:
Maseczkę łatwo się nakłada, przyjemnie pachnie. Po nałożeniu lekko szczypie w okolicy nosa i czoła. Zasycha na twarzy tworząc aksamitną warstwę. Nie ściąga. Dość łatwo się ją zmywa gąbeczką.
Po użyciu cera jest matowa i gładka. Niestety nie zauważyłam znacznego zmniejszenia niedoskonałości. Maseczka po zmyciu mocno ściągnęła moją skórę. Produkt nadaje się raczej do bardzo tłustej skóry.
Maseczka przeznaczona jest do cery normalnej, mieszanej, tłustej i trądzikowej!!! Nie rozumiem jak ten sam produkt może być dobry dla tych wszystkich, przecież tak różnych, typów cery.



Dostępność i cena:
raczej nie ma problemu z dostępnością tej marki, a cena to kilka złotych


Ocena:
3/6


niedziela, 11 listopada 2012

Głęboko oczyszczająca i wygładzająca maseczka peel-off, Perfecta

Głęboko oczyszczająca i wygładzająca maseczka peel-off
Perfecta



Cechy produktu:
Konsystencja maseczki jest gęsta, mocno żelowa. Zapach świeży, typowy dla produktów Perfecty - tak pachną też peelingi do twarzy. Opakowanie zawiera 10ml maseczki, dobrze się rozrywa, ale niestety nie dałam rady przerwać opakowania do końca.


Sposób użycia:
Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy omijając okolice oczu, ust i włosów. Po ok. 15-20 minutach, gdy preparat wyschnie, delikatnie ściągnąć z twarzy. Pozostałości zmyć wodą.


Skład:


Co pisze producent:
Głęboko oczyszczająca i wygładzająca maseczka peel-off polecana dla osób w każdym wieku do pielęgnacji cery normalnej, mieszanej i tłustej. Odblokowuje pory i usuwa wszelkie zanieczyszczenia oraz martwe komórki naskórka. Zawiera łagodzącą prowitaminę B5 oraz wyciągi z aloesu i afrykańskiej rośliny Enantia.


Recenzja:
Maseczkę nakładało się bardzo źle, bo przelewała się przez palce, a w zetknięciu ze skórą twarzy trudno było ją rozprowadzić, bo była tak gęsta. Ale w końcu się udało ;) Po nałożeniu czułam nieprzyjemne pieczenie na twarzy w okolicach nosa, również moje oczy nie przyjęły najlepiej maseczki na twarzy. Jednak gdy maseczka zaczęła zasychać wszystko ustąpiło. Zaschniętą maskę ściąga się bardzo fajnie, w jednym kawałku, nie musiałam jej zeskrobywać z całej twarzy. Skóra była wygładzona, oczyszczona, a niedoskonałości trochę mniej widoczne. Może na cerze trądzikowej efekty byłyby bardziej widoczne, ale ja takiej cery nie mam, więc i efekt był trochę słabszy.
Maski raczej nie kupię, ale polecam tym, którzy borykają się z dużymi niedoskonałościami twarzy.



Dostępność:
małe drogerie, Rossmann, sklepy internetowe


Cena:
1-2 zł


Ocena:
3/6



środa, 7 listopada 2012

Podsumowanie Akcji: październik miesiącem maseczek + Nawilżająca maseczka z aloesem, Balea

Październik już za nami, maseczkowa akcja ogłoszona i zorganizowana przez Malinę niestety też :(



Celami całego zamieszania były:
- zachęcenie do chwili relaksu, aby zrobić coś tylko dla siebie,
- zadbanie o swoją twarz bez względu na wszystkie obowiązki,
- poprawienie swojego wyglądu,
- wyrobienie sobie nawyku nakładania maseczki raz w tygodniu,
- radość i duma ze swojego wyglądu.


Ja wszystkie cele osiągnęłam, a Wy?? :D

*Podczas akcji zorganizowałam maseczkowe candy, które wygrała Obsession - jeszcze raz gratuluję :)

*Wzięłam również udział w konkursie u Maliny, którego wprawdzie nie wygrałam, ale nagroda pocieszenia była :D


Podsumowując akcja była świetna, a Malina szykuje już dla nas kolejną ;)

Mam dla Was jeszcze recenzję maseczki, którą zużyłam w październiku, ale nie zdążyłam już napisać recenzji przed wyjazdem :)



Nawilżająca maseczka z aloesem
Balea


Cechy produktu:
Konsystencja maseczki jest kremowa. Zapach świeży i przyjemny. Opakowanie jest poręczne, dobrze z niego wycisnąć całą maseczkę. Saszetka dzieli się na dwie części po 8ml.


Sposób użycia:
Maseczkę nałożyć na oczyszczoną twarz. Po 10-15 minutach wytrzeć. Nie zmywać wodą.


Skład:


Co pisze producent:
Maseczka orzeźwiająca zapewnia intensywne nawilżenie. Ekstrakt z aloesu pomaga utrzymać zoptymalizowaną równowagę w poziomie nawilżenia skóry. Regularnie używany zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Dzięki masce skóra staje się widocznie odświeżona, miękka i gładka.
Neutralne ph, testowana dermatologicznie.
Zawiera masło shea, olejek jojoba i miód.



Recenzja:
Maskę bardzo fajnie się nakłada. Jest jej dość dużo, bo jedno opakowanie starczy na twarz i szyję. Po nałożeniu od razu czujemy fajny efekt orzeźwienia. Maseczka trochę szczypie i delikatnie ściąga skórę. Po dłuższym czasie wchłania się i zastyga tworząc matową powłoczkę. Nie przeczytałam sposobu użycia wcześniej i zmyłam ją wodą po godzinie. Po zastosowaniu cera jest gładka, miła w dotyku, elastyczna. Maseczka trochę też matuje cerę. Niestety nie ukrywa niedoskonałości i słabo nawilża.
Dla mnie działanie jest bardzo średnie, nie podoba mi się też to szczypanie i ściągniecie skóry.


Dostępność:
DM


Cena:
ok. 4 zł


Ocena:
3/5




wtorek, 23 października 2012

Oczyszczająca maseczka z błotem z Morza Martwego i mango, Skinlite

Dziś recenzja maseczki, która bierze udział w konkursie u Maliny :)
Wykorzystałam ją razem z moją współlokatorką podczas babskiego wieczoru.


Oczyszczająca maseczka z błotem z Morza Martwego i mango
Skinlite

http://www.adwin.co.kr

Nie wiem jak to się stało, ale nie zrobiłam żadnego zdjęcia tej maseczki :/


Cechy produktu:
Konsystencja maseczki jest bardzo fajna: gęsta, jak błoto, o żółtawym zabarwieniu. Jest kryjąca, na twarzy zasycha. Zapach przypomina mi ręcznie robioną maść apteczną - nie jest najładniejszy, ale też nie przeszkadzał za bardzo. Opakowanie podzielone jest na dwa użycia po 7ml - wystarczająco aby pokryć całą twarz grubszą warstwą.


Sposób użycia:
Maseczkę nakładamy na oczyszczoną twarz. Zmywamy po 15-20 minutach.


Co pisze producent:
Unikalna mieszanka błota Morza Martwego i naturalnych odżywczych owoców: mango, pomarańczy, cytryny i aloesu. Maseczka oczyszcza skórę i matuje. Łagodnie myje pozostawiając skórę czystą, promienną i świeżą.


Recenzja:
Maseczkę bardzo dobrze się nakłada dzięki gęstej konsystencji. Nie ma uczucia pieczenia, czy ściągnięcia, nawet jak maska zasycha na twarzy. Dobrze zmywa się ją gąbeczką.
Po użyciu skóra jest delikatna i czysta. Bardzo gładka. Maseczka zmniejsza widoczność zaskórników i bardzo dobrze matuje.
Warto ja wypróbować.


Dostępność:
DM


Cena:
ok. 6 zł


Ocena:
5/6


Prezentacja maseczki :)


Jeśli podoba Wam się nasze zdjęcie to możecie do północy zagłosować na nie w konkursie u Maliny.
Klik na zdjęcie.

poniedziałek, 15 października 2012

Re-Energizing Green Tea Masque, Skinlite

Dziś kolejna maseczka z październikowej akcji.


Re-Energizing Green Tea Masque
Skinlite



Cechy produktu:
Konsystencja maski jest mocno żelowa, przypomina trochę grudkowaty glutek. Przezroczysta z zielonkawym zabarwieniem. Zapach jest śliczny, świeży, przypomina trochę zieloną herbatę, trochę zapach trawy. Opakowanie to saszetka z 10g maski. Porcja starcza na dokładne pokrycie twarzy.


Sposób użycia:
Maseczkę nakładamy na suchą i oczyszczoną twarz, delikatnie masujemy. Po 5-10 minutach zmywamy ciepłą wodą.


Skład:


Co pisze producent:
Oliwa z oliwek nawilża i nadaje skórze miękkość. Ekstrakt z zielonej herbaty nadaje skórze elastyczność.


Recenzja:
Maseczkę nakłada się bardzo przyjemnie, nie spływa z twarzy. Po nałożeniu czujemy delikatne, przyjemne orzeźwienie, które utrzymuje się dość długo i jest bardzo odprężające. Maseczkę trzymałam na twarzy ok. pół godziny. Później zmyłam przy pomocy gąbeczki.
Po jej zastosowaniu skóra jest jedwabiście gładka, fajnie nawilżona i bardzo miękka. Również, co mnie bardzo zaskoczyło, rozjaśniła moją cerę i w znacznym stopniu zmniejszyła widoczność niedoskonałości.



Dostępność:
DM


Cena:
ok. 4 zł


Ocena:
5/6



Między innymi ta maseczka jest do wygrania w moim rozdaniu :)


piątek, 12 października 2012

Deep Cleansing Peel-off Mask with Cucamber, Skinlite

Deep Cleansing Peel-off Mask with Cucamber
Skinlite



Cechy produktu:
Konsystencja maski jest mocno żelowa, przypomina lepki glutek. Bardzo dobrze się ją nakłada. Maska jest przezroczysta o zielonkawym zabarwieniu. Zapach bardzo przyjemny, orzeźwiający, z nutą zielonego ogórka. Opakowanie to dwie szaszetki po 7ml, z perforacją po środku i na rożkach, więc nie ma problemu z ich otwarciem.


Sposób użycia:
Maseczkę nakładamy na czystą i suchą twarz. Rozkoszujemy się działaniem przez 15-20 minut, a później delikatnie ściągamy z twarzy.


Skład:


Co pisze producent:
Złuszczająca maseczka do głębokiego oczyszczania, usuwa zanieczyszczenia i delikatnie złuszcza martwe komórki, natomiast ekstrakt z ogórka nawilża skórę pozostawiając ją miękką i jedwabistą. Maska tworzy szczelną warstwę, która umożliwia naturalnym składnikom lepsze wniknięcie w pory i dokładne ich oczyszczenie, pozostawiając skórę rozjaśnioną i nawodnioną.



Recenzja:
Maseczkę nakłada się dość łatwo, na początku wydawało mi się, że jest jej za mało, ale później okazało się, że wystarczy cienka warstwa, bo przy grubszej wolniej schła i trzymałam ją o wiele dłużej na twarzy.
Maseczka nie ściąga skóry, daje przyjemne uczucie chłodu i orzeźwienia, przyjemnie pachnie świeżym ogórkiem. Trzymanie jej na buzi jest bardzo relaksujące.
Gdy ją w końcu ściągnęłam - gdy dobrze zaschnie jest to bardzo łatwe - ukazała się ślicznie wygładzona skóra twarzy. Pory stały się zwężone i mniej widoczne, tak samo wągry. Skóra była jaśniejsza, miękka i gładka w dotyku.
Jeśli ktoś lubi maseczki peel-off to polecam :)



Dostępność:
DM


Cena:
ok. 6 zł


Ocena:
4/6

środa, 10 października 2012

Maseczkowe CANDY!!!

W blogosferze trwa właśnie akcja: Październik miesiącem maseczek, którego pomysłodawczynią i główną organizatorką jest Malina :)


Jako, że mam teraz dostęp do DM-ów postanowiłam zrobić Wam niespodziankę i zorganizować małe candy maseczkowe:)

Nagrody:


1. Anti-Stress Heat Therapy Mask, Skinlite
2. Re-energetyzująca maseczka z zieloną herbatą, Skinlite
3. Oczyszczająca maseczka z cynkiem, Balea
4. Letnia maseczka z egzotycznymi ekstraktami, Balea
5. Krem złuszczający z miodem i pestkami moreli, Bioten
6. Regenerująca maska do włosów, Balea

Dla każdego coś dobrego! Zestaw pierwszej potrzeby do zrobienia domowego SPA!
Najpierw peelingujemy twarz kremem złuszczającym, później w zależności od potrzeby nakładamy maseczkę na twarz: anty-stresową, re-energetyzującą, oczyszczającą lub letnią (gdy chcemy na chwilę przenieść się w egzotyczne tropiki). Aby nasza pielęgnacja była bardziej kompletna i dała nam więcej radości nakładamy na włosy maskę regenerującą :)
Udanego relaksu!!


Aby wziąć udział w konkursie należy:

  • być publicznym obserwatorem mojego bloga
  • zamieścić notkę o rozdaniu (nie musi to być osobny post, wystarczy wzmianka na końcu innego postu, na fb itp.), np. "Biorę udział w candy u Słonecznika www.bambusowy-raj.blogspot.com"

Formularz zgłoszeniowy:
Obserwuję jako:
Notka o candy: 
E-mail:


Regulamin:
  1. Organizatorem rozdania i sponsorem nagród jestem ja - Słonecznik:)
  2. Wszystkie kosmetyki są nowe.
  3. By wziąć udział w konkursie musisz być pełnoletnia lub posiadać zgodę rodziców.
  4. Konkurs trwa od 10.10.2012 do 25.10.2012 do godz. 20:00.
  5. Zwycięzca zostanie wylosowany przez maszynę losującą.
  6. Wynik podam 27.10.2012 na swoim blogu. Zwycięzca zostanie również poinformowany o wygranej przez e-mail. Na odpowiedź czekam 2 dni.
  7. Niniejszy regulamin wchodzi z dniem rozpoczęcia konkursu i obowiązuje do jego zakończenia.
Powodzenia!!!

poniedziałek, 8 października 2012

Anti-Stress Heat Therapy Mask with apricot and avocado, Skinlite

Dzisiejszy post będzie o maseczce, którą wczoraj miałam na buzi :)


Anti-Stress Heat Therapy Mask with apricot and avocado
Skinlite



Cechy produktu:
Konsystencja kremowa, trochę rzadka, ale nie lejąca. Maseczka jest koloru ciemnej maliny - taki ciepły odcień. Zapachu nie pamiętam dokładnie, ale na pewno był przyjemny, niechemiczny. Opakowanie to dwie złączone saszetki po 7ml. Nałożyłam wszystko z jednej saszetki, warstwa była dość pokaźna, ale nie miałam wrażenia, że maseczki jest za dużo na twarzy.


Sposób użycia:
Umyj dokładnie twarz ciepłą wodą. Nałożyć maskę na mokrą twarz i szyję. Pozostawić na 15-20 minut. Zmyć.


Skład:



Co pisze producent:
Maska posiada specjalną formułę, która natychmiast po nałożeniu ogrzewa twarz. Ta kremowa i orzeźwiająca maska, wzbogacona ekstraktem z moreli i awokado, usuwa nadmiar sebum, delikatnie złuszcza usuwając martwe komórki i pozostawiając twarz miękką, promienną i zdrowszą.



Recenzja:
Maseczka jest bardzo przyjemna w nakładaniu. Po nałożeniu czuć delikatne ciepełko na twarzy. Niestety nie przeczytałam dokładnie instrukcji i nałożyłam ją na suchą twarz, ale mam jeszcze drugą saszetkę, więc wszystko przede mną ;)
Maska jest ekstremalnie relaksująca - przyjemne ciepło i zapach są świetne. "Niestety" nie byłam wtedy zestresowana, ale pewnie i tak by zadziałała :)
Trzymałam ją na twarzy przez godzinę - to była najprzyjemniejsza godzina wczorajszego dnia :)
Po zmyciu twarz jest miękka i promienna. Niestety zauważyłam tylko minimalne wygładzenie.
Efekt końcowy jest średni, ale trzymanie maski na twarzy jest świetne - gorąco polecam wypróbować.



Dostępność:
DM


Cena:
ok. 4zł na promocji


Ocena:
4/6




Małe zakupy:


Magazyn 'Marie Claire' z gratisem w postaci płynu do demakijażu Yves Rocher. W czasopiśmie jest też kilka próbek i broszur :)


Płukanka octowa z malin do włosów Yves Rocher.


Szampon z rumiankiem i oliwka Johnson's.


niedziela, 7 października 2012

Hydraphase Kojąca maseczka nawilżająca, La Roche Posay

Dziś niedziela, więc jak co dzień u mnie pełny relaks ;) Rano, no dobra w południe, wzięłam prysznic i umyłam włosy, a teraz siedzę z boską maseczką na twarzy :D

Post też będzie o maseczce, którą wypróbowałam już jakiś czas temu, ale jakoś nie śpieszyło mi się z recenzją. I w sumie na dobre to wyszło, bo recenzja się przyda podczas trwającej akcji maseczkowej :)


Hydraphase Kojąca maseczka nawilżająca 
La Roche Posay


Przepraszam za to zdjęcia, ale robiłam je jeszcze starym aparatem ;)

Tutaj trochę lepsze z KWC:



Cechy produktu:
Maseczka o konsystencji gęstego, niebieskiego żelu ma trochę chemiczny zapach ogórka. Na szczęście delikatny, więc nie przeszkadza on w użytkowaniu. Opakowanie to dwie złączone saszetki, każda po 6ml produktu. W jednej saszetce maseczki jest bardzo dużo, więc możemy albo nałożyć grubą warstwę, albo podzielić na pół. Ja wybrałam tę pierwszą opcję, bo jakoś trzymanie maseczki w otwartej saszetce jest dla mnie mało higieniczne.


Sposób użycia:
Rozprowadzić aksamitny, kremowy, świeży żel grubą warstwą na twarz i szyję. Pozostawić na 10 minut. Usunąć nadmiar.


Skład:
Aqua/Water, Glycerin, Alcohol Denat, Butyrospermum Parkii/Shea Butter, Dimethicone, Cyclohexasiloxane, Paraffinum Liquidum/Mineral Oil, Peg-2 Stearate, Cetyl Alcohol, Peg-100 Stearate, Glyceryl Stearate, Nylon-12, Polysorbate 60, Dimethiconol, Tea-Carbomer, Tocopheryl Acetate, Glyceryl Linoleate, Hydrolyzed Lupine Protein, Sodium Hyaluronate, Xanthan Gum, Glyceryl Oleate, Disodium Edta, Glyceryl Linolenate, CI 42090/Blue 1, Citric Acid, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Parfum/Fragrance. 


Co pisze producent:
Wskazania: Odwodniona skóra twarzy.
Właściwości: Głęboko nawilża skórę, przywracając jej komfort i elastyczność. Zapewnia intensywne nawilżenie skóry dzięki połączeniu gliceryny, hialuronianu sodu wiążącego wodę w naskórku, masła karite, witaminy E.
Rezultaty: Maseczka Hydraphase pozostawia skórę nawilżoną i nadaje jej uczucie wyjątkowego komfortu. Sprawia, że skóra odzyskuje miękkość i elastyczność. 


Recenzja: 
Dla mnie bez szału. Zbyt duża ilość w opakowaniu, nie lubię na twarzy zbyt grubych warstw maseczek. Długo się wchłaniała. Ścierałam ją wacikiem. Na twarzy zostawała tłusta, świecąca się warstwa.
Co do działania to trochę nawilżyła skórę, cera była też wyraźnie bardziej miękka.
Uczucia komfortu nie zauważyłam.


Dostępność:
Super Pharm, apteki


Cena:
ok. 10,00 zł


Ocena:
2/6


czwartek, 4 października 2012

Maseczka do twarzy truskawkowo-jogurtowa, Skinlite

Pierwszy tydzień maseczkowej akcji w toku!!

Na pierwszy ogień idzie 

Maseczka do twarzy 
truskawkowo - jogurtowa



Cechy produktu:
Maseczka ma konsystencję jogurtu, dość rzadka, trochę ciężko się ją nakłada, ale nie spływa z twarzy. Kolor maseczki to bardzo bladziutki róż - trudno go było uchwycić na zdjęciach. Zapach jogurtu truskawkowego, bardzo delikatny, odrobinę chemiczny, ale ogólnie dość przyjemny. Opakowanie w formie saszetki z 10 gram produktu, co wystarcza na jedno użycie. Bardzo podoba mi się styl opakowania - trochę retro :) 


Sposób użycia:
Maseczkę nakładamy na twarz na 5-10 minut i później zmywamy ciepłą wodą.


Skład:



Co pisze producent:
Maseczka zawiera kolagen, witaminę E, ekstrakty truskawkowy i jogurtowy. Przeznaczona dla wszystkich typów cery. Ekstrakt jogurtowy nadaje skórze miękkość i chroni przed utratą nawilżenia. Ekstrakt truskawkowy nadaje skórze blask oraz tonuje ją poprzez nawilżanie.


Recenzja:
Ogólnie nie lubię maseczek do zmywania wodą, ale dziś użyłam gąbeczki i było ok :) Maseczka jest niewygodna do aplikacji, ale już po nałożeniu daje takie fajne uczucie. Myślałam, że raczej nic mi zrobi fajnego, ale po jej zmyciu byłam bardzo zaskoczona. Cerę miałam gładziutką i mięciutką, trochę rozświetloną, nawilżenie nie było jakieś spektakularne, ale było.
Bardzo fajna do zrelaksowania się :)


Dostępność:
Drogerie DM


Cena:
ok. 4 zł


Ocena:
4/6


niedziela, 30 września 2012

Akcja: PAŹDZIERNIK miesiącem maseczek

Zawsze uważałam, że październik jest miesiącem Różowej Wstążki ;) Ale w tym roku jest to również miesiąc maseczek (baner akcji świetnie się komponuje z Różową Wstążką ;)


Akcję znalazłam całkowitym przypadkiem, ale bardzo mi się spodobał.
Zwłaszcza, że u mnie ze systematycznością jest krucho, więc mam nadzieję, że ta akcja zmotywuje mnie do działania :)


Inicjatorką akcji jest Malina






Czas trwania: PAŹDZIERNIK

Celem tagu jest:
- zachęcenie do chwili relaksu, aby zrobić coś tylko dla siebie,
- zadbanie o swoją twarz bez względu na wszystkie obowiązki,
- poprawienie swojego wyglądu,
- wyrobienie sobie nawyku nakładania maseczki raz w tygodniu,
- radość i duma ze swojego wyglądu,

Zasady tagu:
- umieść baner na swoim blogu (troszkę to zmieniłam, bo jakoś nie współgrało mi to z niczym ;) z linkiem do inicjatora tagu (czyli mnie:)
- umieścić zasady tagu w poście na swoim blogu,
- napisz, kto Cię otagował,
- zamieść raz w tygodniu recenzję co najmniej jednej testowanej maseczki,
- otaguj minimum 5 osób.



Blogi, którym przekazuję ten TAG:

 http://szkatulka-ziuzia21.blogspot.com
http://www.alinarose.pl
http://siempre-la-belleza.blogspot.com
http://grimagee.blogspot.com
http://liliowyzakatek.blogspot.com


Zaczynamy zabawę :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...